Menu
Wypadów za Racibórz było wiele. Ten był akurat udany.
Już zapomniałem jak to jest wchodzić w łany zboża. To czego w ten dzień doświadczyłem przypomniało mi chwile z dzieciństwa...
Kurz, pył i drobiny źdźbeł właziły w skórę i choć drapałem się jak szalony, jednocześnie byłem szczęśliwy. Na kilka chwil skorzystałem z wehikułu czasu i przeniosłem się wiele lat wstecz...
Jestem zadowolony z tego zdjęcia. Wiatr i chmury były takie jak chciałem...
To był dobry wieczór...
Spokojny, klimatyczny i refleksyjny, dobry
okolice Raciborza 2015
24 czerwca 19:45
Comments (no comments)
Zaloguj się aby dodać komentarz